Tesla zdecydowała się na zakup firmy Maxwell, producenta superkondensatorów i elementów ogniw elektrycznych. Niewykluczone, że chodzi o nową technologię produkcji elektrod, którą opracował Maxwell, a która pozwoli na przekroczenie gęstości energii wynoszącej 0,5 kWh/kg.

Ultragęste baterie w Teslach już za kilka lat?

Maxwell jest znanym producentem w branży superkondensatorów. Dostarcza również elementy ogniw elektrycznych, a od kilku miesięcy wspominał o „strategicznym partnerstwie” w dziedzinie technologii produkcji suchych elektrod.

Już dziś mają one pozwalać na budowanie ogniw o gęstości energii ponad 0,3 kWh/kg, a w przyszłości umożliwią prawdopodobnie przekroczenie granicy 0,5 kWh/kg.

Dodajmy, że w segmencie ogniw litowo-jonowych dopiero dotarliśmy w okolice 0,25-0,3 kWh/kg, więc wszystko, co jest powyżej 0,3 kWh/kg wyprzedza światową czołówkę:

> Jak się zmieniała gęstość baterii przez lata i czy naprawdę nie zrobiliśmy w tej dziedzinie postępu? [ODPOWIADAMY]

Firma Elona Muska zdecydowała się na zakup Maxwella za 200 milionów dolarów (równowartość 750 milionów złotych). Producent samochodów podkreślił, że „zawsze szuka możliwości nabycia [innych podmiotów], która ma sens z punktu widzenia biznesu i pasuje do misji Tesli, by przyspieszyć przejście świata na energię odnawialną”.

Skoro już tutaj jesteśmy: do czego służą superkondensatory?

Superkondensatory (lub ultrakondensatory) to obiecująca technologia, która w przyszłości może uzupełnić baterie Li-ion w samochodach elektrycznych.

Superkondensatory potrafią bardzo szybko przyjąć i oddać duży ładunek elektryczny, co czyni z nich idealne źródło „turbodoładowania” w elektrycznych autach wyścigowych – albo szybkiego ładowania w domach, gdzie przyłącza energetyczne są słabe.

Artykuł pochodzi z portalu SAMOCHODY ELEKTRYCZNE. Czytaj dalej: Tesla kupiła firmę Maxwell, producenta superkondensatorów i elementów ogniw elektrycznych.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
|REKLAMA| |/REKLAMA|