Według zestawienia przygotowanego przez Colina Langana z UBS, wytworzenie ogniw 21700 (2170) do Tesli 3 powinny kosztować około 111 dolarów (niecałe 420 złotych) za 1 kWh. W przypadku LG Chem jest to 148 dolarów (około 560 zł) za kWh. Tesla wyprzedza zatem całą konkurencję już na etapie ogniw i baterii, dzięki czemu może oferować większe zasięgi w tej samej cenie – lub niższe zasięgi taniej.

Tesla = 111 USD/kWh, LG Chem = 148 USD/kWh ogniw, ogniwa ze sklepu = 443 USD/kWh

Przedstawiciel UBS oszacował również, że wyprodukowanie baterii do Modelu 3 powinno być o 1 960 dolarów (równowartość 7,4 tysiąca złotych) tańsze niż się wcześniej spodziewano ze względu na masową produkcję. Oprócz tego analityk chwali Teslę za mechanizm zarządzania baterią (BMS), który również ma być lepszy od konkurencji.

Niestety, nie podano danych dla innych ogniw. Warto jednak dodać, że dokładnie rok temu Bloomberg prognozował, że producenci dojdą do poziomu 100 dolarów za 1 kilowatogodzinę baterii dopiero w 2025 roku. W mniej więcej tym samym czasie Elon Musk zapowiedział, że chciałby ten pułap osiągnąć w 2020 roku. A przecież do wagi baterii dolicza się też wagę puszki, szkieletu czy systemu BMS!

> Program referrali Tesli kończy się 1 lutego 2019. W Polsce liderem Jerzy

Szacunki analityka warto zestawić z produktami, które dostępne są w naszych sklepach. Otóż klasyczne niklowo-wodorkowe (NiMH, niekiedy NH) akumulatorki AA kupowane za 20 złotych w blistrze z czterema (4) sztukami ogniw po 2 500 mAh pojemności każde kosztują nas około 1 670 zł/kWh. Czyli prawie 3 razy więcej niż wynosi wyliczony przez analityka koszt zakupu ogniw LG Chem i 4 razy więcej niż w przypadku ogniw 21700 Panasonica/Tesli.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
|REKLAMA| |/REKLAMA|