Elon Musk może zatryumfować. Sukces elektrycznego ciągnika siodłowego Tesla Semi właśnie stał się jeszcze większy. Dlaczego? Najbardziej zatwardziały przeciwnik Semi, a jednocześnie producent ciągników na wodór, Nikola Motor, ogłosiła, że będzie produkować też warianty czysto elektryczne.

Elektryczna Nikola Motor to trochę jakby Apple zaczęło sprzedawać iPhone z Androidem

Nikola Motor poinformowała na Twitterze, że dwa ciągniki siodłowe, Nikola Two i Nikola Tre, wprowadzi w wersjach z ogniwami paliwowymi (FCEV) oraz z akumulatorami (BEV). Te drugie to całkowita nowość i zwrot o 180 stopni w stosunku do wcześniejszych działań.

> Kiedy będzie można kupić Tesla Model 3 w Polsce?

Baterie w ciągnikach mają mieć pojemność 500, 750 i 1 000 kWh, czyli 10-20 razy więcej niż w typowych samochodach osobowych i 5-10 razy więcej niż w autobusach miejskich.

Nikola Motor zauważyła prawdopodobnie, że Tesla Semi pojawia się nawet w mediach, które nie zajmują się ciężkim transportem. Elektryczny ciągnik siodłowy Tesli zmusił do reakcji Volvo Trucks, Daimlera czy DAF-a. Tymczasem o pojazdach na wodór właściwie się nie mówi, a infrastruktura do tankowania kuleje na całym świecie.

Nikola Two przeznaczona jest na rynek amerykański, Nikola Tre została zaprojektowana z myślą o Europie, gdzie dopuszczalne długości zestawów są niższe. Dlatego producenci robią, co mogą, żeby zaoszczędzić na kabinie.

Nikola Two (c) Nikola

Nikola Tre (c) Nikola

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]
|REKLAMA| |/REKLAMA|

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.