W ostatnich dniach Tesla wykonała kilka zaskakujących ruchów: w Berlinie udostępniła Supercharger v3 wszystkim właścicielom aut elektrycznych, wraz z firmware 2020.36.10 umożliwiła Europejczykom skorzystanie z zaawansowanych funkcji Autopilota, a teraz zapowiada kolejne niespodzianki.

Battery Day z „wieloma ekscytującymi rzeczami”

Zapowiedź Elona Muska jest krótka i enigmatyczna, dlatego wywołała burzę domysłów, co tak naprawdę może się wydarzyć. Mówi się między innymi o:

  • ujawnieniu szczegółów na temat ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych w najtańszych samochodach,
  • masowej produkcji ogniw przez Teslę (projekt Roadrunner),
  • prezentacji Tesli Model S Plaid lub w ogóle odświeżonej Tesli Model S,

Tesla S „Plaid” w trakcie testów na Nuerburgring (c) Automotive Mike / YouTube

  • prezentacji faceliftingu Tesli Model 3,
  • zapowiedzi importu Tesli Model 3 z Chin do Europy,
  • zastosowaniu pomp ciepła w Tesli Model 3,
  • prezentacja możliwości Starlinka.

Roadrunner nazwa projektu, do którego szczegółów dotarł portal Electrek. W jego ramach Tesla pracuje ponoć nad liniami produkcyjnymi ogniw Li-ion, które będą w stanie wytrzymać kilka tysięcy cykli ładowania i 1,6 miliona kilometrów przebiegu. Mimo wysokiej wytrzymałości koszt ich produkcji ma wynieść 100 dolarów za 1 kWh ogniw.

> Tesla Roadrunner: nowy projekt, masowa produkcja baterii za 100 dolarów / kWh. Również dla innych firm?

Gdybyśmy mieli spekulować, spodziewalibyśmy się dużego odświeżenia Tesli Model S, ponieważ wydaje się ona przestarzała na tle Tesli Model 3 i Y. Nawet jeśli przestarzała nie jest. Model 3 sobie radzi, Model Y jeszcze nawet nie rozwinął skrzydeł, więc tutaj raczej nie dojdzie do eksperymentów.

Szczegóły poznamy już 22 września, podczas Battery Day.

[Głosów: 1   Average: 5/5]
To może Cię zainteresować