Wielka ulewa nad Katowicami spowodowała, że w mieście spadło 76 milimetrów deszczu, podczas gdy normalnie przez cały lipiec spadało 97,5 milimetra – informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Czy w przypadku gwałtownych opadów samochód elektryczny byłby bezpieczniejszy od spalinowego, czy może wręcz przeciwnie? Zbierzmy informacje ze świata.

Tesla kontra powódź, czyli jak elektryki radzą sobie z wysokim stanem wody

Podtopienia mają to do siebie, że rzadko kiedy zaczynają się jak na filmach, czyli kilkumetrowym wałem wody pędzącym od „przerwanej zapory”. Zwykle są to bardzo intensywne opady deszczu, które sprawiają, że wycieraczki na najwyższym biegu nie nadążają z usuwaniem wody z szyby, a kierowcy włączają tylne światło przeciwmgielne i zwalniają do 20 km/h. Bo inaczej po prostu niczego nie widać.

Choć można by przypuszczać, że wjechanie Teslą (lub innym samochodem elektrycznym) w głęboką wodę spowoduje śmiertelne porażenie pasażerów i kierowcy, na świecie nie doszło jeszcze do ANI JEDNEGO takiego przypadku. A Tesle przejeżdżały już głębokie kałuże, utykały w rowach z wodą, wpadały do rzek i jezior.

I nic dziwnego: wiązki przewodów są szczelnie zamknięte, to samo dotyczy puszki baterii.

> Elon Musk: Polska? Będą centra serwisowe i więcej Superchargerów JESZCZE W TYM ROKU!

Ale to nie koniec. Z racji faktu, że pojemnik z akumulatorami znajduje się w podłodze samochodu elektrycznego i jest tylko częściowo wypełniony, może on do pewnego stopnia spełniać rolę pontonu. Widać to na nagraniu z Rosji, na którym Tesla trochę przejeżdża, a trochę przepływa (pomagając sobie kołami) przez zalany tunel, w którym utykają samochody spalinowe:

Czyli teoretycznie Tesla powinna pokonać odcinek głębokiej wody, który unieruchomi auto spalinowe. Ale uwaga! Żadna część elektryka – szczególnie wiązki przewodów! – nie jest odporna na duże lub długotrwałe zanurzenie. Na kanale Rich Rebuilds łatwo znaleźć wideo z demontażu silnika Tesli, która spędziła 10 pod wodą. Z silnika, przekładni i falownika wylało się kilka litrów cieczy:

Podsumowując: samochód elektryczny powinien poradzić sobie lepiej z przejechaniem głębokiej wody, ale zamiast sprawdzać, czy rzeczywiście tak jest, przy największych ulewach unikajmy tuneli, podziemnych garaży, a uciekajmy na wzniesienia lub na miejsca, z których woda bardzo szybko odpływa. Pod wodą mogą czyhać na nas rozmaite pułapki, na przykład… rów:

Oprócz tego warto przymuszać lokalne władze, by przestały betonować i asfaltować coraz większe połacie gruntu, ponieważ po betonie/asfalcie woda się przelewa, tymczasem ziemia jest w stanie ją przyjąć i przechować.

Zdjęcia z zalanych Katowic można obejrzeć TUTAJ.

[Głosów:2    Średnia:5/5]
|REKLAMA| |/REKLAMA|